sie 27

Kampania start, ujawniamy „jedynki”

Kilkanaście minut po godzinie 9 u Komisarza Wyborczego złożony został wniosek o rejestrację Komitetu Wyborczego Lepszy Koszalin. Tworzyć go będzie Zarząd Stowarzyszenia Lepszy Koszalin. Pełnomocnikiem jest Leszek Kowalczyk zaś za finanse odpowiada Alina Anton. 

Lepszy Koszalin jest pierwszym ugrupowaniem w Koszalinie, które wystąpiło z takim wnioskiem. Komisarz Wyborczy ma teraz 3 dni na formalne jego rozpatrzenie. Gdy będzie ono pozytywne, możliwe będzie namawianie do oddania głosu na nasz Komitet Wyborczy w wyborach 16 listopada.

Lepszy Koszalin wystawi 50 kandydatów i kandydatek do Rady Miejskiej oraz zaproponuje Artura Wezgraja na stanowisko prezydenta Koszalina. O to osoby, które znajdą się na czele naszych list do Rady Miejskiej

Artur Wezgraj

Okręg 1: Artur Wezgraj - Kanclerz Politechniki Koszalińskiej, radny miejski, prezes Stowarzyszenia Lepszy Koszalin,kandydat na prezydenta Koszalina

Okręg 2: Joanna Dworaczyk - piłkarka ręczna, trenerka, 168-Joanna Dworaczykkrotna reprezentantka Polski, w latach 2004 – 2013 zawodniczka Energa AZS/KU AZS Politechnika Koszalińska, w 2013 roku z koszalińską drużyną zdobyła brązowy medal Mistrzostw Polski a także Puchar Polski w 2008 roku.

Sergiusz KarżanowskiOkręg 3: Sergiusz Karżanowski - lekarz rodzinny, od 2010 radny miejski, właściciel prywatnej przychodni

Stefan Romecki

Okręg 4: Stefan Romecki - społecznik, były radny miejski, od wielu lat regularnie i z poświęceniem pomaga najbardziej potrzebującym. Organizuje m.in  gromadzące tłumy śniadania wielkanocne i bożonarodzeniowe

Mariusz KrajczyńskiOkręg 5: Mariusz Krajczyński - radny miejski, przedsiębiorca budowlany, były piłkarz Gwardii Koszalin

 

Na naszych listach, oprócz członków i sympatyków Lepszego Koszalina, znajdą się przedstawiciele i przedstawicielki organizacji pozarządowych oraz grup nieformalnych, trwają również rozmowy z reprezentantami różnych środowisk politycznych. Pełny skład naszych list zaprezentujemy w ciągu najbliższych kilkunastu dni.

sie 25

NIK za NIKiem

Był NIK w ZOS, badał sprawę Aquaparku. Od dawna twierdzimy, że powodem wszystkich nieszczęść z tą inwestycją jest brak nadzoru, a raczej sprawowanie nadzoru nad celami wyborczymi zamiast nad publicznymi pieniędzmi. Ustalenie wartości zadania na 70 mln zł, chociaż już na etapie konkursu architekci mówili o 82 mln, nakaz budowania dachu, mimo że od początku potencjalni wykonawcy zgłaszali wątpliwości co do konstrukcji, ustalenie harmonogramu pod termin wyborów, dalsze budowanie pomimo braku dokumentacji zamiennej. Lista chybionych decyzji jest dłuższa.

Mało kto wie, że NIK oprócz ZOS równolegle kontrolował Urząd Miejski i Prezydenta z tytułu sprawowania nadzoru nad inwestycją. I cóż stwierdził? W 2009 roku powołany został jeszcze przez Prezydenta Mikietyńskiego zespół do nadzoru nad budową Aquaparku. Na czele stanął ówczesny wiceprezydent Jakubowski. Zespół został wyposażony w duże kompetencje decyzyjne, a ZOS w obowiązek cyklicznego raportowania i zatwierdzania swoich działań. Team zabrał się żwawo do roboty. Po kilku miesiącach obumarł i od czterech lat nie wypełnia swoich funkcji. NIK sporządził raport z kontroli, po którym władza odwołuje się od opinii, że zaniedbała nadzór.

Raporty potwierdzają tezę o odpowiedzialności prezydenta za klęskę inwestycji. Polityka, walka o władzę i pozycję zdają się być  podstawowym motorem napędowym procesu zarządzania w Koszalinie.

sie 21

Bloki startowe

No i ruszyło. Znany jest już kalendarz wyborczy, rozpoczęli pracę Komisarze Wyborczy. Za chwilę można będzie rejestrować komitety, a po zarejestrowaniu zbierać podpisy pod listami kandydatów. Wolno też prowadzić kampanię wyborczą. Wprawdzie w rzeczywistości kampania trwa od dawna, ale ma ukryty charakter i dla niepoznaki określana jest jako „prekampania”.

W Koszalinie najintensywniej pracuje aktualny prezydent, chociaż zarzeka się, że to nieprawda, to inni prowadzą agitację, a on wykonuje tylko swoje obowiązki. Dwoi się i troi korzystając z przywileju władzy i pieniędzy miejskich. A to zapłaci za komercyjny koncert, a to dofinansuje imprezę, a to wyda materiały „informacyjne” o sukcesach, a to pokaże się na uroczystościach. Stara się. Zupełnie zabawna jest zmiana formuły na plakatach i bilbordach reklamowych przedsięwzięć. Kiedyś było - Prezydent Koszalina zaprasza, teraz jest – Piotr Jedliński Prezydent Koszalina zaprasza. Zaprasza wcale nie z powodu wyborów, przecież to z dobrego serca. Niektórzy mieszkańcy poczuli się rzeczywiście zaproszeni i przybywają na imprezy, ale okazuje się, że to zaproszenie wymaga zakupu biletu za 80, czy 100 złotych. Rozdaje nam prezydent łaski, za które płacimy podwójnie, raz jako podatnicy z budżetu miasta i drugi raz, kupując bilety na już sfinansowane imprezy. Barierę dźwięku przekroczył spiker (pracownik agend prezydenckich), kiedy to w trakcie imprezy sportowej  na hali widowiskowo – sportowej zupełnie poważnie ogłosił podziękowanie dla prezydenta za to, że ten był łaskaw złożyć podpis pod zgodą (!). Paranoja. Jeden z kandydatów do sejmiku, świadom, że nie wolno jeszcze nawoływać do głosowania zastosował zręczny chwyt z prezentacją swoich materiałów wyborczych z 2010 roku. Ot, taka nostalgia go ogarnęła i wzięło go na wspominki. Niech znajomym z Facebooka utrwala się na kogo mają oddać głos.Temperatura rośnie, jednak chyba tylko wśród zainteresowanych. Mieszkańcy są jakby nieco obok spraw politycznych.

W Internecie media robią sondy. Niby to taka zabawa, bo przecież nie metodyczne badanie opinii publicznej, ale sztaby i kandydaci bacznie obserwują wyniki mobilizując swoich zwolenników do klikania. Gdy coś nie jest po ich myśli ogłaszają, że wyniki nie są miarodajne, że przecież jeden człowiek może głosować wielokrotnie, a w ogóle wcale się w to nie bawią.

Przed nami prawdziwa kampania, która jak wszyscy mają nadzieję, będzie oceną rzeczywistych dokonań ostatniej kadencji i dyskusją o przyszłości miasta. A z tymi dokonaniami, wbrew propagandzie sukcesu, w Koszalinie nie jest najlepiej. Afery i aferki (grunty, wrota sztormowe), zadłużenie miasta, fatalne skutki inwestycji (aquapark, Rynek, DPS, park, wiadukt na wewnętrznej obwodnicy). Nie można powiedzieć, wśród zdarzeń ostatnich czterech lat są też rzeczy pozytywne – hala widowiskowo – sportowa (chociaż to akurat nie zasługa prezydenta), filharmonia, czy rozbudowa sieci dróg. Zupełnie słabo wypada ocena relacji społecznych włodarza miasta. Ostatnią rzeczą, którą można przypisać prezydentowi, to to, że liczy się ze zdaniem mieszkańców. Przykładów zlekceważenia, aż nadto – wywóz odpadów, pomnik przed ratuszem, sprawa elektrowni atomowej czy przychodnia rehabilitacyjna.

Mieszkańcy oczekują dobrego standardu gry wyborczej. Prezentacji programów, merytorycznej dyskusji i zachowania elegancji. Oczekują, ale sądząc po przedbiegach przeliczą się. Już w ramach prekampani mamy do czynienia  z donosami do prokuratury, pozwami do sądu, akcjami plakatowymi, fałszywymi oświadczeniami, wycieczkami osobistymi. Wygląda na to, że może być tylko gorzej. Możemy się spodziewać, że dla przykrycia afer rzeczywistych, błędów i porażek o wszelkie zło zostaną oskarżeni przeciwnicy. Już słychać o szukaniu haków i grzebaniu w życiorysach.

Jak się zachowają potraktowani w ten sposób kandydaci? Jeśli będą próbowali być ponad to, zostaną okrzyknięci winnymi, bo nie reagują. Zapewne nie będą więc siedzieć cicho, odpowiedzą pięknym za nadobne, a od tego już tylko krok do medialnych awantur, ku uciesze jednych i zniesmaczeniu drugich. Na koniec z mediów popłyną zatroskane komentarze o zezwierzęceniu życia publicznego i konkluzja – polityka jest brudna. Zawodnicy ustawiają się w blokach startowych, czekają na sygnał. Może jednak pozytywnie nas zaskoczą, a zawody odbędą się z zachowaniem fair play.

sie 21

Czas start

W dniu dzisiejszym premier Donald Tusk podpisał rozporządzenie zarządzające na 16 listopada 2014 wybory samorządowe. Za 6 dni zostanie ono opublikowane w Dzienniku Ustaw i tym samym rozpocznie się trwająca do poprzedzającego niedzielne głosowanie piątku kampania wyborcza.

W Koszalinie – mieście na prawach powiatu – wybierzemy dwudziestu pięciu radnych oraz prezydenta. Ponadto zagłosujemy również na kandydatów do Sejmiku Województwa. Łącznie zasiada w nim 30 osób, zaś okręg IV obejmujący miasto Koszalin, oraz powiaty koszaliński, sławieński i szczecinecki ma w nim 5 mandatów.

Również po pięciu reprezentantów w Radzie Miejskiej  będzie miał każdy z okręgów wyborczych na jakie podzielony jest Koszalin. Mandaty zostaną rozdzielone proporcjonalnie do uzyskanych głosów, tzw Metodą  D’Hondta Aby komitet wyborczy brał udział w podziale miejsc w nowej Radzie Miejskiej musi w skali miasta przekroczyć próg 5 procent.

Od 2002 roku prezydent miasta wybierany jest w wyborach bezpośrednich. Aby uzyskać to stanowisko należy zdobyć więcej niż 50 procent głosów. W przypadku gdy żaden z kandydatów w pierwszej turze nie spełni tego warunku na dwa tygodnie później zarządzana jest dogrywka.

Kampania wyborcza w 2010 roku na koszalińskiej giełdzie. (foto: Omacku)

Lepszy Koszalin wystawi swoich reprezentantów do wszystkich wybieranych ciał. W przyszłym tygodniu oficjalnie zostanie ogłoszona inicjatywa dotyczą list do Sejmiku Województwa, zaś niebawem ogłosimy listy kandydatów na radnych. Kandydatem stowarzyszenia na prezydenta Koszalina jest Artur Wezgraj.

W chwili obecnej trwają ostatnie przygotowania związane z rejestracją komitetu i spełnieniem wszystkich formalnych warunków koniecznych do startowania w wyborach. W następnej kolejności, po decyzji komisarza wyborczego zezwalającego na to, zwrócimy się do Państwa z prośbą o poparcie podpisem kandydatur na radnych oraz prezydenta Koszalina.

sie 14

Synergia

Synergia, to efekt wielu oddziaływań, które razem dają większy efekty niż suma efektów każdego z nich z osobna. Trochę to skomplikowane, ale w gruncie rzeczy, oznacza, że jeśli wiele osób weźmie się wspólnie za robotę, efekt będzie lepszy niż wtedy, gdy każdy z osobna będzie robić to samo.

Od maja trwa dyskusja na temat likwidacji/utrzymania przychodni rehabilitacyjnej przy ul. Monte Cassino. To, że NFZ nie zgodził się na dalsze finansowanie placówki z powodu złego stanu technicznego dowiedzieliśmy się głównie z interwencji zainteresowanych mieszkańców i doniesień prasowych. Mieszkańcy zawitali też do Lepszego Koszalina. Obiecaliśmy interweniować, chociaż zastrzegliśmy, że sprawa nie mieści się w kompetencjach samorządu koszalińskiego.

Na majowej sesji Rady Miejskiej wystąpił dyrektor szpitala, wypowiadając się na temat zamiaru poszukania nowego miejsca, najlepiej na terenie szpitala.  Jak sam powiedział, szpitalna przychodnia przeznaczona powinna być dla pacjentów placówki. Radni opozycyjni nie zgadzali się z takim postawieniem sprawy. Radni PO, nie zabierali specjalnie głosu. Opozycja wnioskowała o remont przychodni istniejącej i pozostawienie jej na miejscu. Mogli tak stawiać sprawę, ponieważ remont leży w gestii prezydenta. Pomieszczenia znajdują się w budynku będącym własnością miasta. Zgłoszone zostały w tej sprawie dwie interpelacje i jeden wniosek radnych (M. Skórka, A. Mętlewicz i S. Karżanowski). Wcześniej radny M. Skórka podnosił sprawę na posiedzeniu Rady Szpitala Wojewódzkiego, której jest członkiem. Dużą akcję publiczną zainicjowała A. Mętlewicz, zbierając z mieszkańcami miasta 3500 podpisów pod petycją do prezydenta i dyrektora o remont i zachowanie przychodni rehabilitacyjnej.

Na sesji w czerwcu, w trakcie dyskusji nad poprawką do budżetu, radni Lepszego Koszalina złożyli formalny wniosek o wydzielenie w budżecie na remont 300 tys. złotych (zamiast finansowania komercyjnego koncertu w amfiteatrze). Wniosek poparli radni SLD, PiS i LK. Przeciw zagłosowali radni PO. W trakcie obrad zmienił się nieco front prezydenta, który oświadczył, że musi być zrobiony kosztorys, uzgodnienia ze szpitalem, czyli reakcja była już łagodniejsza niż miesiąc wcześniej. Wszystkie zdarzenia relacjonowały koszalińskie media, kierując uwagę opinii publicznej na problem i niewątpliwie wpływając również na decyzje administracji miasta.

W efekcie, na lipcowej sesji pojawiła się kolejna zmiana budżetu przewidująca pieniądze na oczekiwane remonty (400 tys.)  i budowę parkingu (600 tys.) Generalnie cel został osiągnięty ku zadowoleniu mieszkańców, co wyraził radny A. Wezgraj jeszcze w trakcie trwania tej sesji. Cała operacja była przykładem skutecznego działania społeczeństwa obywatelskiego i demokracji samorządowej. Osiągnięty został efekt synergii, kiedy to jednoczesne działanie wielu czynników doprowadziło do pożądanego efektu.

Chciałoby się powiedzieć, że nie jest istotne autorstwo sukcesu, ale sam fakt jego osiągnięcia. Niestety w następnej odsłonie powstał żenujący spór właśnie o autorstwo. Radna Mętlewicz ogłosiła, że to dzięki niej przychodnia będzie trwała. Uznała, że jej wytrwałość spowodowała taki dobry efekt, a pozostali byli tylko przeciw lub lekceważyli problem. Dostało się i PO, i SLD i LK. Zwołała specjalną konferencję prasową, aby przytoczyć swoją wersję zdarzeń.

Lepszy Koszalin jest zadowolony z pierwszego sukcesu w tej ważnej społecznie sprawie, a jeśli Pani Ani tak zależy, mówimy – tak, to dzięki Pani. Przed nami jeszcze długa droga i finał, którego jeszcze nie znamy. Remont zapewne się odbędzie, ale czy będzie to przychodnia szpitalna, publiczna czy prywatna, okaże się w przyszłości. Prezydent nie wyjawił projektu w całości. Będziemy monitorowali sprawę i spokojnie, rzeczowo reagowali. Zależy nam na efekcie rzeczywistym. Medialny jest dla organizacji ważny, ale drugorzędny.

 

sie 13

Wicemarszałek Jakubowski i kobiety

W połowie tego roku Katarzyna Hatłas była pacjentką na oddziale ginekologii Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Pobyt w nim zaowocował niecodzienną akcją.

- Byłam przerażona warunkami jakie panują – wspomina Katarzyna – po tym jak jedna z pacjentek, po bardzo skomplikowanej operacji, korzystając z oddziałowej toalety musiała podjąć decyzję czy bardziej martwić się o rozbicie głowy, czy o rozejście się szwów na brzuchu w obliczu lecących na nią prysznicowych drzwi uznałam, że należy coś z tym zrobić.

Wspólnie z Gabrielą Broniszewską rozpoczęła akcję DBAJMY O KOBIETY, ONE DAJĄ ŻYCIE.  Postawiły sobie za cel przekonanie, sprawującego nadzór nad koszalińskim szpitalem,  marszałka województwa do przeznaczenia odpowiednich funduszy na remont oddziału.

- Swoją akcję skierowałyśmy również do mężczyzn – opowiada Gabriela Broniszewska – przecież z tego oddziału w każdej chwili zmuszone mogą być korzystać żony, matki, siostry i ich przyjaciółki. Zasługują na to, by leczyć się w godnych warunkach.

Panie w  7 dni zebrały 3340 podpisów. Wicemarszałek Andrzej Jakubowski (PO) zapowiedział, że pieniądze w wysokości 1,5 mln złotych na prace remontowe się znajdą. I wtedy zaczęły się dziać dość nietypowe rzeczy

Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie – Andrzej Kondaszewski – przeznaczył  uzyskane pieniądze nie na ginekologię, lecz na okupującą od 6 lat ten sam oddział urologię.

Organizatorki akcji postanowiły zainterweniować u wicemarszałka Jakubowskiego, lecz ten najwyraźniej przestraszył się siły i nieugiętości drzemiącej w kobietach walczących o godne warunki dla mieszkanek Koszalina i okolic i przez blisko dwa miesiące unikał z nimi kontaktu.

- Na spotkaniu Północnej Izby Gospodarczej w Teatrze Variete Muza  chciałyśmy z marszałkiem Jakubowskim na ten temat porozmawiać i przekazać mu w tej sprawie pismo oraz zebrane podpisy w specjalnie dla niego przygotowanej teczce, niestety pan marszałek w ostatniej chwili odwołał swój przyjazd – relacjonuje Katarzyna Hatłas.

Kolejne próby kontaktu nie odniosły żadnego rezultatu. Przez ponad półtora miesiąca wicemarszałek Andrzej Jakubowski był dla organizatorek akcji podpisów całkowicie nieuchwytny.

- Pod koniec lipca uznałyśmy, że skandalicznym zachowaniem wicemarszałka, jego ignorowaniem głosu obywatelek i obywateli należy kogoś zainteresować, tak trafiłyśmy do Stowarzyszenia Lepszy Koszalin –wspomina Gabriela – uzyskałyśmy pełne poparcie dla naszych działań z czego – jako mieszkanki Koszalina – jesteśmy naprawdę zadowolone.

Lepszy Koszalin kilkukrotnie monitował wicemarszałka, a gdy ten nadal odmawiał spotkania, zwrócił się do marszałka Olgierda Gęblewicza. I stał się cud.

- Nie wiem czy to zbieg okoliczności, czy ktoś życzliwy marszałka Jakubowskiego poinformował o możliwych stratach wizerunkowych, ale dzień po otwartym spotkaniu w Lepszym Koszalinie, na którym zapowiedziana została konferencja prasowa na temat tego co się dzieje, rano zadzwoniono do mnie z jego biura z prośbą o potwierdzenie spotkania – mówi z uśmiechem Gabriela – spotkania, o którym nic nie wiedziałam.

Inicjatorki akcji wsparte przez panie z Lepszego Koszalina w ostatni poniedziałek spotkały się z wicemarszałkiem Jakubowskim.

- Jestem umiarkowanie zadowolona z tego spotkania – ocenia Gabriela – Wicemarszałek próbował wszystko sprowadzić do polityki, kilkukrotnie wykazał się brakiem orientacji w sprawie i generalnie najbardziej zainteresowany był tym, jak wypadnie przed dziennikarzami.

- Dopóki w nasze działania nie włączył się Lepszy Koszalin wicemarszałek po prostu nas ignorował – dodaje Katarzyna

Na poniedziałkowym spotkaniu wicemarszałek zapowiedział, że w sprawie remontu oddziału ginekologii dojdzie do spotkania z udziałem jego, dyrektora szpitala Kondaszewskiego oraz organizatorek akcji. Stowarzyszenie Lepszy Koszalin nadal będzie w pełni wspierać panie w ich działaniach. 

sie 08

2356 miejsce Koszalina w rankingu rozwoju

Okres przedwyborczy sprzyja propagandzie sukcesu. Zasypywani jesteśmy codziennie informacjami o kolejnych osiągnięciach świadczących o jakości gospodarowania przez aktualnych włodarzy w samorządach. W Koszalinie każdego dnia można czytać doniesienia o inwestycjach i poprawiających się warunkach życia. Prezydent Jedliński próbuje przekonać wyborców, że miasto rządzone jest dobrze, po gospodarsku, a przy każdej próbie racjonalnej oceny sytuacji zamyka dyskusję stwierdzeniem, że w porównaniu z innymi gminami jest u nas świetnie. A jak jest naprawdę?

W lipcu ukazał się ranking wszystkich 2479 gmin polskich sporządzony przez firmę CURULIS sp. z o. o.  Celem rankingu było ocenienie dynamiki zmian w gminach w okresie od 2010 roku, czyli w trakcie upływającej właśnie kadencji samorządu. Nie oceniano stanu bezwzględnego, ale to na ile zmieniły się warunki i jakość życia w ciągu ostatnich czterech lat. Jak piszą autorzy, opracowanie ma charakter podsumowania kadencji 2010 – 2014.

Obraz1

Oceniono cztery obszary, na które bezpośredni wpływ mają organy samorządowe: finansowy, gospodarczy, infrastrukturę i społeczny. Opracowano metodologię oceny i wskaźniki pozwalające na obiektywne porównanie samorządów. Wzięto pod uwagę przyrost poziomu zadłużenia, obciążenie budżetu odsetkami, przyrost przychodów z tytułu podatków i opłat, zwiększenie infrastruktury, zmiany w liczbie miejsc w żłobkach i przedszkolach itp. Całość służyła ocenie sprawności władz samorządowych i przyjętych przez nie kierunków rozwoju.

Ranking pokazuje obiektywnie, to co intuicyjnie odczuwają mieszkańcy. Koszalin jest w dalekim ogonie wśród polskich gmin pod względem tempa rozwoju. Zajął 2356 miejsce na 2479 badanych gmin.

sie 08

Uruchamiamy Biuro Wsparcia Obywateli

Z radością informujemy, że już w najbliższy poniedziałek startuje Biuro Wsparcia Obywateli. W jego ramach członkowie i sympatycy Stowarzyszenia Lepszy Koszalin oferują darmowe konsultacje i pomoc w rozmaitych dziedzinach. Czekamy na Was na parterze „Związkowca” W najbliższym czasie uruchomimy również pomoc prawną. Wszelkie informacje o BWO dostępne są tutaj  W razie wątpliwości lub pytań prosimy o kontakt e-mailowy: koszalinlepszy@gmail.com

lk ulotki

sie 04

Prezydentacja

Prezydentacja, to takie słowo łączące w sobie prezydenta i autoprezentację. Prezydent Jedliński przeszedł siebie i potraktował nas, mieszkańców jak nierozumnych. Mowa o festiwalu „Na fali”.

Już w trakcie czerwcowej sesji Rady Miejskiej duże wątpliwości radnych wzbudził pomysł na dofinansowanie 300 tysiącami złotych imprezy TVP2 i Radia Z. Koncert objazdowy, bezpłatny dla widzów odbył się już w kilku miastach i odbędzie się jeszcze w następnych. Wersja koszalińska różniła się od pozostałych tym, że zaproponowano nam formułę festiwalu, tzn. na scenie, razem z gwiazdami wystąpiło kilku amatorów z Polski. No i, oczywiście, widzowie musieli zapłacić za bilety średnio 100 zł.

Pytania radnych dotyczyły właśnie powodów odpłatności, skoro miasto daje 300 tys., efektów promocyjnych dla miasta i wniosków z biznesplanu dla przedsięwzięcia. Na żadne z pytań odpowiedź nie została udzielona, pieniądze jednak wydano. Jedną z pojawiających się opinii było przekonanie, że wydatek ma służyć zaprezentowaniu się przez prezydenta Jedlińskiego w ramach przedwyborczej propagandy.

Koncert się odbył i trzeba powiedzieć, że jako impreza udał się świetnie. Można lubić lub nie lubić prezentujących się wykonawców, ale to rzecz gustu. Nie jest wykluczone, że taka formuła festiwalu charakterystycznego dla naszego miasta przyjmie się podobnie jak w Opolu czy Sopocie. Słowo Koszalin padało ze sceny kilkanaście razy, ale prezentacji walorów miasta nie było. Nośność reklamowa, raczej taka sobie, chyba niewarta tych 300 tys.

Jedyny zgrzyt w trakcie koncertu, to dwa wyjścia prezydenta Jedlińskiego. Jeśli celem całej imprezy była prezydentacja, to na tle całego zdarzenia wypadła cieniutko. No cóż, nie wytrzymał, w końcu zapłacił (miejskim pieniędzmi), to wymaga. Publiczność na szczęście dzielnie zniosła fragmenty lansu wyborczego.

lip 30

Nadzwyczajnie o Przychodni

Mimo, że wakacje w pełni, niemal w komplecie na nadzwyczajnej sesji stawili się koszalińscy radni. Podczas trwających niespełna 30 minut obrad podjęli decyzję m.in o przekazaniu z miejskiego budżetu 400 tysięcy złotych na remont budynku specjalistycznej przychodni przy Al.Monte Cassino oraz kolejnych 600 tysięcy na parking w jej pobliżu. 

Jedyna uchwała nad jaką głosowali radni dotyczyła również przeznaczenia uzyskanych przez Koszalin dodatkowych funduszy na remonty dróg o czym pisaliśmy tutaj.’

Z końcem czerwca tego roku skończył się kontrakt Przychodni Kompleksowej Rehabilitacji Szpitala Wojewódzkiego przy Monte Cassino z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jako, że dzierżawiony przez koszaliński szpital budynek przestał spełniać wymagania NFZ, jego władze postanowiły o jej przeniesieniu na ul. Chałubińskiego. Dla korzystających z niej pacjentów oznacza to konieczność podróżowania na drugi koniec miasta, co dla wielu z nich jest dość kłopotliwe.

Na czerwcowej sesji Rady Miejskiej radni Lepszego Koszalina wraz z reprezentantami innych opozycyjnych ugrupowań zaapelowali do prezydenta Jedlińskiego aby ten podjął decyzję o remoncie należącego do miasta obiektu (np. zamiast wydawania 300 tysięcy złotych na komercyjny koncert, z dość wysokimi  cenami biletów2014-07-30 15.44.40

Prezydent się do naszych postulatów przychylił dzięki czemu na dzisiejszej sesji radni mogli zadbać o to, aby koszalinianie mieli łatwy dostęp do opieki medycznej. Liczymy teraz na to, że remont budynku przy Monte Cassino przebiegnie szybko i sprawnie.

Wystąpienie Artura Wezgraja podczas nadzwyczajnej sesji RM