lis 26

Kto w Koszalinie tworzy układy?

Platforma Obywatelska próbowała kupić koszaliński PiS – mówiła na konferencji prasowej Anna Mętlewicz kandydatka tego ugrupowania w pierwszej turze. 

Dzisiaj w siedzibie Lepszego Koszalina odbyła się wspólna konferencja prasowa kandydata na prezydenta Koszalina Artura Wezgraja oraz popierających go pretendentów z pierwszej tury Anny Mętlewicz oraz Adama Ostaszewskiego. Była odpowiedzią na wczorajsze zarzuty wiceprezydenta i szefa lokalnych struktur rządzącej partii Tomasza Sobieraja

DSC04124

- Koszalińska Platforma Obywatelska próbowała kupczyć stanowiskami – mówiła radna PiS – Zaproponowali PiSowi  wiceprezydenta, wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej, szefów Komisji Rad Miejskiej oraz spółki miejskie – wyliczała. Dlatego też Czeslaw Hoc informował o braku poparcia przez jego partię dla któregokolwiek z kandydatów, by takiego kupczenia uniknąć – wyjaśniała

Podtrzymała również swoje zarzuty dotyczące tworzenia rodzinnego układu przez PO na stanowiskach w administracji publicznej. Do opublikowanych w „Koszalin Bliżej” nazwisk dodała Cezarego Kopyłowskiego, szwagra wiceprezydenta Sobieraja, który bez konkursu objął stanowisko zastępcy dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Koszalinie wcześniej co ciekawe zajmowanego przez samego obecnego zastępcę Jedlińskiego. Anna Mętleiwcz mówiła również o członkach rodzin posła Stanisława Gawłowskiego, szefa zachodniopomorskiej PO, oraz pana Kuriaty, którzy również pracują w administracji publicznej.

Adam Ostaszewski zażądał od Piotra Jedlińskiego ustosunkowania się do słów swojego zastępcy oraz jasnego stwierdzenia czy popiera taki styl prowadzenia kampanii wyborczej – Jeśli nie, powinien pana Sobieraja zdymisjonować – mówił Ostaszewski. Porównał również styl wypowiadania się szefa koszalińskiej PO do retoryki komunistycznych dygnitarzy. Podkreślił także, kolejny raz, że on sam nie zamierza pełnić żadnych funkcji w koszalińskim samorządzie, gdyż 16 listopada został wybrany do Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. Zapewnił, że zamierza tam walczyć o interesy Koszalina, będzie współpracował z prezydentem miasta i sprzeciwi się jakiejkolwiek blokadzie przepływu środków finansowych.

Ocenę tego kto i jakie układy tworzy w Koszalinie pozostawiamy Państwu…

lis 25

Rozpalamy Koszalin!

Podobno porozumienie trojga kandydatów z pierwszej tury wyborów prezydenckich to „podpalanie Koszalina” Podobno udzielenie poparcia Arturowi Wezgrajowi przez Annę Mętlewicz i Adama Ostaszewskiego to stworzenie złowrogiego układu.

aw11

Z każdym dniem jest nas co raz więcej, codziennie docieramy do większej i większej liczby mieszkańców Koszalina. Tych, którzy chcą zmian w mieście przybywa, tak jak i tych, którzy wiedzą, że Artur Wezgraj jest ich gwarantem.

Wzrasta również niepokój wśród naszych konkurentów. Zagrożeniem dla nich jest to, że Lepszy Koszalin wraz z sojusznikami  rozpala w Koszalinianach aktywność oraz chęć walki o lepsze jutro dla naszego miasta. Nie jesteśmy skazani na istniejący, niezdrowy, układ. Pierwszy krok dokonał się 16 listopada, dotychczas rządzący miastem stracili większość w Radzie Miejskiej. Drugi krok jest możliwy w najbliższą niedzielę. Koszalin zasługuje na lepszego prezydenta. Tak po prostu.

lis 25

Dwa tysiące miejsc pracy w Koszalinie

Według Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Koszalinie we wrześniu bieżącego roku ponad 10 procent mieszkańców naszego miasta pozostawało bez pracy. W ciągu ostatnich czterech lat bywało (jak np. w grudniu 2013), że wskaźnik ten osiągał nawet 12 procent. Piotr Jedliński lubi chwalić się kolejnymi zakładami powstającymi w Strefie Ekonomicznej. To świetny projekt, który faktycznie przyniósł blisko półtora tysiąca nowych miejsc pracy. Przyglądając się jednak koszalińskiemu rynkowi pracy warto być nieco bardziej dociekliwym. Niektóre z ostatnich hucznych, pełnych oficjeli otwarć zakładów w SSE to w rzeczywistości przenosiny zakładów już istniejących w Koszalinie na nowe miejsce. Ponadto na 1400 nowych miejsc pracy przypada 2400 osób, które pracę straciło. Jesteśmy więc na minusie. Strefa to głównie przedsiębiorstwa produkcyjne; nie wpływa zatem w znaczący sposób np. na sytuacje zawodową absolwentów Politechniki Koszalińskiej. Wielu pracowników zatrudnionych tam informuje zaś, że płace tam nie należą do najwyższych.

Należy zatem projekt SSE nadal rozwijać, lecz nie można go uznać za jedyne możliwe rozwiązanie problemu bezrobocia w Koszalinie. Jeżeli chcemy aby młodzi ludzie po studiach wiązali swoją przyszłość z naszym miastem, zaś inni, z całej Polski, właśnie tutaj upatrywali miejsca do życia, pracy i zakładania rodziny, potrzebujemy czegoś więcej.

Nasz pomysł to zaangażowanie miasta w tworzenie warunków sprzyjających powstawaniu tzw. Business Process Outsourcing, w dosłownym tłumaczeniu to outsourcing (zlecanie na zewnątrz) procesów biznesowych. Oznacza to, wykonywanie przez zewnętrzne firmy zadań dla największych korporacji na świecie. To szansa na pracę dla specjalistów z bardzo różnych dziedzin: od informatyków po księgowych. Branża ta już teraz dynamicznie rozwija się w Polsce, silne ośrodki to Trójmiasto i Wrocław czy Kraków, niedawno kolejne 100 miejsc pracy w tym sektorze przybyło w Rzeszowie, dla którego jest to jeden z priorytetów.

Aby i w Koszalinie pojawiła się szansa na zatrudnienie w tym sektorze musi zostać spełnione kilka warunków; po pierwsze szybka i sprawna komunikacja elektroniczna, to już mamy. Koszalińska infrastruktura informatyczna jest bardzo dobrze rozwinięta. Po drugie: powierzchnia biurowa. To jest wyzwanie, które stoi przed miastem, ponieważ w tej chwili w naszym mieście jest ona nie wystarczająca. Po trzecie wreszcie zasoby ludzkie: tutaj mamy potencjał w postaci studentów i absolwentów koszalińskich uczelni.

Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z firmami zainteresowanymi taką działalnością w Koszalinie. Perspektywy są bardzo obiecujące. Mamy szansę na to aby w przeciągu kilku lat stworzyć dwa tysiące nowych miejsc pracy, dać argument młodym ludziom za pozostaniem w mieście oraz przyciągnąć nowych z innych części kraju. Żeby to się ziściło konieczna jest współpraca między miastem a Politechniką Koszalińską, Państwową Wyższą Szkołą Zawodową oraz prywatnymi uczelniami. Że taka współpraca jest możliwa to mamy już przykład w postaci Parku Technologicznego.

Głos na Artura Wezgraja, 30 listopada, w drugiej turze wyborów na prezydenta Koszalina to krok w kierunku zrealizowania tej wizji.

aw

lis 24

Współdecydowanie

Blisko 60 procent mieszkańców naszego miasta nie zagłosowało 16 listopada w wyborach samorządowych. Mimo, że frekwencja okazała się nieco wyższa niż cztery lata temu, ze swojego prawa do decydowania o przyszłości miasta nie skorzystało ponad 49 tysięcy koszalinian.

wybory-urna-wyborcza_21350061

Można zastanawiać się z czego to wynika. Rozmawiając z mieszkańcami – i w trakcie kampanii i na długo przed jej rozpoczęciem – często słyszymy o zniechęceniu, poczuciu, że i tak się nic nie zmieni oraz przekonaniu, że te czy inne wybory „to nie moja sprawa, ja się polityką nie interesuje”. Dowiadujemy się również o złości, rozczarowaniu i braku zaufania do pełniących funkcje publiczne: prezydentów, radnych a także urzędników. Wielu ludzi nie rozróżnia kto u władzy, a kto w opozycji wobec niej; Wezgraj, Jedliński, Platforma, PiS, Lepszy Koszalin czy lewica – jedno i to samo, wiele czasu i wysiłku trzeba by przekonać, że różnice są i to bywa, że dość znaczne.

Za wspomniany brak zaufania do pełniących funkcje publiczne i poczucie, że głos ludzi mało znaczy,  w Koszalinie w dużej części odpowiada Piotr Jedliński i wspierająca go Platforma Obywatelska. Przez ostatnie 4 lata rządzący Koszalinem kilkukrotnie zwyczajnie wolę ludzi ignorowali. Pamiętamy wyrzucone do kosza kilka tysięcy podpisów zebranych przez SLD w sprawie pomnika Byliśmy – Jesteśmy – Będziemy oraz podobnie zignorowane zdanie mieszkańców na temat sposobów rozliczania opłat za wywóz śmieci. Można odnieść wrażenie, że w koszalińskim magistracie panuje zasada, że władza ma zawszę rację.

protest

Głos 30 listopada na Artura Wezgraja to głos za zmianą tej reguły. Wprowadzimy system konsultacji społecznych z prawdziwego zdarzenia, tak jak to funkcjonuje w innych miastach. Głos mieszkańców w nich wyrażony będzie obowiązujący. Nie da się zarządzać miastem bez informacji zwrotnej na temat podejmowanych decyzji, nawet gdy są one niemiłe dla tych, którzy za nie odpowiadają.

Samorząd to wspólnota i w jako takiej wszyscy powinni mieć prawo do współdecydowania o jej losach; nie tylko raz na cztery lata przy wyborach, lecz na co dzień, w istotnych dla jej funkcjonowania sprawach. Takie podejście rodzi poczucie odpowiedzialności, wpływu oraz przekonanie, że angażowanie się ma sens. Tego w Koszalinie potrzebujemy i to jest możliwe.

aw

lis 23

Wezgraj i AZSy, czyli co z tym sportem

„Przyjdzie Wezgraj i zlikwiduje AZSy”  „Będzie finansował tylko piłkę ręczną bo ją lubi a koszykówki nie” – takie i podobne plotki można usłyszeć już drugą kampanię z rzędu. Są one oczywiście obliczone na stworzenie wrażenia, że jako prezydent, Artur Wezgraj to zagrożenie dla naszych dwóch ekstraklasowych klubów, których zmagania przyciągają na trybuny co roku dziesiątki tysięcy ludzi.

energazs

Energa AZS Koszalin piłkarek ręcznych oraz AZS Koszalin koszykarzy stanowią bezsprzecznie wartość samą w sobie. Kluby pełnią ważną funkcję społeczną. Dostarczają rozrywki, integrują wielu ludzi, zawodniczki i zawodnicy promują, w większości, pozytywne postawy. Dlatego naszym zdaniem miasto powinno na miarę swoich możliwości je wspierać. To się nie zmieni jeśli 30 listopada Artur Wezgraj zostanie wybrany prezydentem Koszalina.

Artur Wezgraj podczas wyjazdowego spotkania DHK Banik Most – KU AZS Politechnika Koszalińska w 2013 roku.

Pochodzące z podatków nas wszystkich pieniądze powinny być wydawane z rozwagą i sprawiedliwie. Ważna jest również przejrzystość finansowania. Chcemy aby dotyczyło to także klubów sportowych, które dostarczają koszalinianom tak wiele emocji. Miejskie pieniądze powinny iść na ich rozwój, być skierowane na potrzeby zawodniczek i zawodników nie tylko zaś dla rosnącej grupy działaczy, dyrektorów, doradców i konsultantów, których faktyczne zadania często są trudne do ustalenia. Istotne jest również to jak kluby radzą sobie z gospodarowaniem pieniędzmi. Publiczne środki powinny trafiać tylko tam, gdzie jest pewność, że wydawane są właściwie. Miasto nie może być również podstawowym źródłem utrzymania dla drużyn – pracujący dla nich powinni aktywnie poszukiwać sponsorów. Sytuacje takie jak z Energą AZS, jaka miała miejsce na początku tego sezonu nie mogą mieć miejsca. Kluby nie mogą zatajać swojej sytuacji finansowej i oczekiwać, że miasto bez szemrania będzie im powierzać kolejne miliony złotych. Wspierane  z miejskich pieniędzy zespoły powinny również kłaść szczególny nacisk na szkolenie młodzieży.

Koszaliński sport to jednak nie tylko AZSy. To również zespoły z niższych lig, jak Gwardia Koszalin, a także prężnie rozwijający się sport amatorski. Potrzebujemy sprawiedliwych reguł finansowania, czas skończyć z sytuacją, w której wsparcie z miejskiej kasy zależy od tego kto ile zdoła z niej wyrwać, dzięki swojej determinacji albo układom i znajomościom. W Koszalinie funkcjonuje Rada Sportu, jednak jej kompetencje są niemal żadne. Powinna stać się prawdziwym dysponentem kierowanych na kulturę fizyczną środków, zaś wpływ środowiska sportowego na dzielenie tych pieniędzy powinien być zdecydowanie większy niż obecnie. Pozwólmy najbardziej zainteresowanym wypracować reguły. Zresztą pierwsze pomysły na to jak to powinno wyglądać pojawiły się niedawno za sprawą działań Instytutu Rozwoju Zrównoważonego. Organizacja ta na podstawie obywatelskiego monitoringu przygotowała raport na temat koszalińskiego sportu. Rekomenduje w nim większy udział mieszkańców Koszalina w kształtowaniu zasad i warunków  uprawiania sportu i wskazuje na istotne braki w tej kwestii.

Sport jest ważny dla wielu mieszkańców Koszalina. Tam gdzie w grę wchodzi jego finansowanie, chcemy aby obowiązywały jasne i przejrzyste reguły, tak jak w niemal wszystkich jego dyscyplinach.

lis 21

Razem dla Koszalina

Podczas piątkowej wspólnej konferencji prasowej Adam Ostaszewski wskazał na Artura Wezgraja jako najlepszego z kandydatów na prezydenta w drugiej turze wyborów, które odbędą się 30 listopada. Wcześniej takie poparcie zadeklarowała Anna Mętlewicz.

Różne środowiska polityczne i społeczne w Koszalinie mają ten sam cel. Chcemy zmian, chcemy aby nasze miasto stało się bardziej społeczne i demokratyczne, żeby bardziej był w nim słyszalny głos mieszkańców. Żeby było po prostu lepiej. To także wotum nieufności dla rządzącej partii. Koszalińska Platforma Obywatelska została całkiem sama. Jej wizji miasta nie podzielają znaczące grupy koszalinian.

To nie pierwsza okazja gdy członkowie Lepszego Koszalina, Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej pokazują, że potrafią współpracować. W marcu 2013 koszalińskie ugrupowania opozycyjne razem protestowały przeciwko wprowadzeniu niekorzystnej dla mieszkańców Koszalina metody rozliczania opłat za wywóz śmieci. Wygoda Piotra Jedlińskiego w pobieraniu pieniędzy oznaczała dla wielu koszalinian podwyżkę nawet o 100 procent. Przeciwni niesprawiedliwym działaniom prezydenta radni wystąpili wtedy w obronie tysięcy koszalinian.

lkonf2

Artur Wezgraj, Anna Mętlewicz oraz Mieczysław Załuski podczas wspólnej konferencji prasowej

Między innymi zapewne to działanie wbrew interesom koszalinian spowodowało, że w rozpoczynającej się niebawem kadencji Rady Miejskiej PO nie będzie miała już większości pozwalającej na przyjmowanie uchwał bez oglądania się na kogokolwiek. W nowym rozdaniu potrzebna będzie współpraca, zdolność do zawierania kompromisów oraz wypracowywania rozwiązań akceptowalnych dla różnych grup. Wsparcie udzielone Arturowi Wezgrajowi przez przedstawicielkę prawicy oraz kandydata wysuniętego przez lewicę dowodzi, że szef Lepszego Koszalina potrafi zjednywać nawet tak dość odległe ideowo grupy.

Można mieć poważne wątpliwości czy takie umiejętności posiada Jedliński. Deklarujący bezpartyjność jeszcze urzędujący prezydent przez cztery lata otaczał się jedynie ludźmi związanymi z Platformą Obywatelską, akceptował tylko i wyłącznie pomysły zgłaszane przez to ugrupowanie, zaś propozycje składane przez reprezentantów opozycji niemal w całości odrzucał, bywało nawet tak, że samo inne spojrzenie na różne sprawy kandydat PO traktował jako polityczny atak.

30 listopada zadecydujemy jakiej prezydentury przez następne cztery lata chcemy. Otwartej na dialog i współpracę z różnymi grupami czy skupionej tylko na jednym, wcale nie najlepszym, sposobie patrzenia na miasto i jego przyszłość..

lis 21

Nauczyciel – powiernik inwestycyjny

Mawia się często, że najlepszą inwestycją są nasze dzieci. Najważniejszy element tej inwestycji to wykształcenie zwiększające ich szanse na lepszą przyszłość. Któż z rodziców nie marzy o szczęściu swoich latorośli – dobrym małżeństwie, wnukach, dostatnim życiu. Jak każda inwestycja,tak i ta ma swój czas ponoszenia nakładów, a gdzieś w przyszłości korzystanie z efektów.

Na początku drogi wychowawczej jesteśmy tylko my, rodzice, a potem pojawiają się przedszkola, szkoły i uczelnie. Szkoła, a szerzej, cały system oświaty są w rękach państwa i samorządów. Państwo nadzoruje jakość i stabilność systemu, finansuje subwencją oświatową, a samorząd dofinansowuje i organizuje szkoły. Można mieć różne opinie dotyczące jakości szkolnictwa, ale jedno jest pewne – nie jest źle, a w Koszalinie nawet dobrze.

Przy okazji problemów finansowych gmin pojawiają się pomysły na ograniczenie kosztów oświaty przez zwiększenie obowiązków nauczycieli lub odebranie im praw wynikających z Karty Nauczyciela. Ponieważ nie można łatwo obejść ustawy, ktoś w Polsce wymyślił, że można „odpaństwowić” szkoły publiczne przekazując ich prowadzenie fundacjom lub stowarzyszeniom. Tam, podobnie jak w prywatnych placówkach Karta nie obowiązuje. Echa takich dyskusji w kręgach władzy pobrzmiewają również w Koszalinie.

To fatalny pomysł. Z jednej strony nieetyczny bowiem nastawiony na obejście prawa, z drugiej strony – prowadzący do pogorszenia jakości nauczania i wychowania ze względu na zwiększanie obciążeń nauczycieli. Oczywiście, istnieją obok publicznych, szkoły prywatne. I dobrze – rodzice powinni mieć wybór, zwłaszcza jeśli z jakichkolwiek powodów nie mają zaufania do państwa lub ich pociechy wymagają innego podejścia w nauczaniu. W żaden sposób nie powinno to jednak skłaniać samorządów do uchylania się od obowiązków organu prowadzącego i przekazywania szkół komukolwiek.

Nauczyciel jest powiernikiem, człowiekiem zaufanym, któremu powierzamy nasz największy skarb – dzieci. Powiernik musi czuć się bezpiecznie z naszej strony, wtedy zadba o dobre lokowanie kapitału, naszą inwestycję w przyszłość. To wystarczający powód aby nie godzić się na manipulowanie szkołami z pobudek ekonomicznych. Sprzeciwiamy się oddawaniu szkół publicznych innym podmiotom – to gmina i państwo realizują najważniejsze zadanie publiczne.

lis 17

Przed nami II tura

Szanowni Państwo, dzięki Waszemu wsparciu, Artur Wezgraj, nasz kandydat na Prezydenta Koszalina, wszedł do II tury wyborów prezydenckich z bardzo dobrym wynikiem prawie 32 proc. głosów. Artur Wezgraj zmierzy się z kończącym swą kadencję Piotrem Jedlińskim. Pomimo ogromnych sił i środków, jakie partia rządząca przeznaczyła na swoją kampanię, nasz kandydat, dzięki Państwa poparciu, zajmuje silną pozycję przed ostatecznym głosowaniem za dwa tygodnie.

 Nieoficjalne dane mówią, że kandydaci startujący z naszego komitetu uzyskali ok 22 proc. głosów. Wprowadziliśmy do Rady Miejskiej 6 radnych: Artura Wezgraja, Joannę Dworaczyk, Sergiusza Karżanowskiego, Stefana Romeckiego, Żanetę Kwapisz i Mariusza Krajczyńskiego. To wielki sukces, za który serdecznie dziękujemy mieszkańcom naszego miasta.

 W Koszalinie kończy się czas Stanisława Gawłowskiego i Piotra Jedlińskiego. Zaczyna się czas lepszego Koszalina dla jego mieszkańców. Przed nami krótka kampania, która dziś rano już się zaczęła na antenie Radia Koszalin, gdzie Artur Wezgraj mądrymi argumentami, klasą i spokojem absolutnie przyćmił swego konkurenta. Tego trzeba posłuchać! (link) http://www.radio.koszalin.pl/pl/program-issue/gosc-studia-baltyk-artur-wezgraj-i-piotr-jedlinski.6387.html

Prosimy o mobilizację, prosimy o głosy na lepszego kandydata na prezydenta – Artura Wezgraja.

lis 16

Wieczór wyborczy na żywo

Zakończyła się cisza wyborcza. Czas abyśmy poznali decyzję koszalinian. U nas znajdziecie najświeższe wyniki wyborów samorządowych 2014 w Koszalinie. Bądźcie z nami w tą emocjonującą noc

Odśwież stronę

2014-11-16 20.43.5200:36 Wyniki się już praktycznie nie zmieniają  Jedliński 45,52 Wezgraj 32,24 Mętlewicz 11,70 Ostaszewski 6,84 Adamczyk 2,40 Attenborough 1,30

Pierwsza przymiarka do Rady Miejskiej PO 40,44 LK 22,57 PiS 20,22 SLD 13,89 PiW 2,07 YOLO 0,81

23:4513 obwodów Jedliński 45,51 Wezgraj  32,94 Mętlewicz11,53 Ostaszewski 6,43

23:3511 obwodów: Jedliński 45,70 Wezgraj 32,56   Mętlewicz 11,47 Ostaszewski 6,59  Adamczyk 2,23 Attenborough 1,45

23:16 8 obwodów Jedliński 44,92 Wezgraj 33,17 Mętlewicz 11,79 Adamczyk 2,04 Attenborough 1,53

23:09 7 obwodów: Jedliński 44,00 Wezgraj 33,92 Mętlewicz 11,71 Adamczyk 2,10 Attenborough 1,54

22:59  6 obwodów: Jedliński 44,85 Wezgraj 34,91 Mętlewicz 10,64 Ostaszewski 6,32 Adamczyk 1,89 Attenborough 1,40

22:43 Wynik z 5 obwodów: Jedliński 46,51 Wezgraj 33,73 Mętlewicz 10,45 Ostaszewski 5,76 Adamczyk 2,04 Attenborough 1,50

22:34 - Pierwsze cząstkowe wyniki: Jedliński 48,6 Wezgraj 34,14 Mętlewicz 12,61 Adamczyk 1,27  Attenborough 0,52 Ostaszewski 2,86

21:06 - Koniec głosowania! Zaczynamy transmisję na żywo z wieczoru wyborczego Lepszego Koszalin