Lepszy Koszalin

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Koleją - aeroplanem

Poleć znajomemu Drukuj

Jeszcze za czasów marszałka Husejki powstał projekt połączenia Kołobrzegu ze Szczecinem szybką koleją regionalną. Ważnym elementem tego projektu jest przeprowadzenie linii przy dworcu lotniczym w Goleniowie. Oznacza to, że Kołobrzeżanie i Szczecinianie zyskują wygodne połączenie z lotniskiem. Nie będą musieli już kombinować jak dostać się do terminala, jechać własnym samochodem, prosić o podwiezienie czy liczyć na busy prywatnych przewoźników.

To bardzo dobry pomysł, tylko nie dla Koszalina. Trudno nam zaakceptować zasadę poprawiania jakości życia przez samorząd wojewódzki, która wyłącza mieszkańców naszego miasta. Projekt byłby bardzo dobry, gdyby obejmował jeszcze aglomerację koszalińską. Wydaje się to naturalnym. Tylko się wydaje. Podobne zjawisko zaobserwowaliśmy w zeszłym roku, kiedy to ogłoszono przystąpienie do realizacji obwodnicy Kołobrzegu (takie połaczenie 6 i 11). Zadanie wyraźnie nakierowane na poprawę komunikacji samochodowej w kierunku Goleniowa i Szczecina. Jednocześnie pojawiły się informacje o obwodnicy Koszalina - planuje się podjąć wiążące decyzje po 2014 roku.

Był kiedyś jeden ważny polityk, który coś mówił o koszalińskiej żabie.

Zmieniony: poniedziałek, 14 maja 2012 08:50
 

Warta zmieniona

Poleć znajomemu Drukuj

Dopiero co zastanawialiśmy się jaki plan personalny ma prezydent Koszalina. Kto zastąpi Adama Szałka? Już wiemy - Tomasz Sobieraj. Hmm... Nie bardzo wiadomo co sądzić o tym wyborze. Co zadecydowało? Kompetencje, doświadczenie, potencjał... A może partyjne poparcie.

Nie wnikając w relacje partyjne, warto może ocenić decyzję prezydenta. W 2010 roku zdecydował się na eksperyment. Powołał mało znanego, stosunkowo młodego człowieka na swojego zastępcę. Nie zadziałało. Minął rok i trochę, Adam Szałek odchodzi. Oficjalnie z przyczyn osobistych, a o co chodzi naprawdę wie tylko on i może prezydent. Roczny dorobek "wicka" nie wygląda na imponujący, no chyba, że czegoś nie wiemy. Czy Koszalin coś zyskał na osobie wiceprezydenta? Chyba niewiele. Czas, który jest tak cenny dla rozwoju miasta nie zostal dobrze wykorzystany.

Po tym nieudanym eksperymencie, przyszedł czas na kolejny. Być może sekretarz Sobieraj jest świetnym fachowcem, biegłym w sprawach samorządowych, kreatywnym, pełnym pomysłów, gotowym pracować kilkanaście godzin na dobę dla zrealizowania własnych pomysłów na naszą wspólną przyszłość. Być może. Dotychczasowa kariera nowego wiceprezydenta nie daje jednak powodów do optymizmu. Nie zademonstrował jako wicedyrektor w KRUS czy PUP wielkich wizji i odwagi w prezentowaniu (realizacji) swoich projektow.

Potrzebujemy we władzach ludzi kreatywnych, prawdziwych liderów, cieszących się autorytetem wśród pracowników urzęu i wśród mieszkańców. Jest prawdopodobne, że Koszalin zyskał takiego lidera, tyle że dotychczasowa jego  kariera i osiągnięcia wskazują, że to prawdopodobieństwo jest niewielkie. Prezydent odpowiada za swoje decyzje, przynajmniej teoretycznie. Zdecydował sie na kolejny eksperyment, jego prawo, ale koszty ewentualnego niepowodzenia poniesie cały Koszalin. Możemy mieć tylko nadzieję, że to nie będzie kolejna pomyłka.


Zmieniony: niedziela, 13 maja 2012 22:27
 

Zmiana warty

Poleć znajomemu Drukuj

Zastępca prezydenta Koszalina, Adam Szałek, złożył rezygnację ze stanowiska. Mniej więcej w tym samym czasie rezygnację składa dyrektor MOPS Małgorzata Szymczyk. Coś się dzieje, albo, jak kto woli, nic się nie dzieje i po ponad roku sprawowania władzy prezydent Jedliński postanowił się uaktywnić, poszukać powodów stagnacji w Koszalinie. A, że stagnacja nastąpiła, nikt już nie ma wątpliwości. Niejasne było tylko kto ponosi za to winę.

Prezydent Szałek po kampanii wyborczej nie objawił się jako człowiek dynamiczny, pełen pomysłów i energii. Raz chyba tylko wystąpił odważnie przed szerszą publicznością, w trakcie dyskusji o deptaku po pierwszej majowej próbie. Niewiele wiadomo o jego sukcesach. Być może, w ciszy swojego gabinetu wypełniał rzetelnie swoje codzienne obowiązki pozostając w cieniu swojego szefa. Być może...

Zmiany we władzach miasta mogą być interpretowanie różnie. Mogą oznaczać próbę wyzwolenia się prezydenta spod władzy politycznej PO, wybicie się na niezależność, ale to mało prawdopodobne. Bardziej prawdopodobne jest jednak poszukiwanie winnych za zdarzenia lub brak zdarzeń w kadencji. Pojawiło się kilka kłopotów z projektami europejskimi. Nie zaczęły sie na dobre, a mogą się stać zagrożeniem, np. problemy z utrzymaniem wskaźników trwałości w programie termomodernizacji szkół, grożące zwrotem niemałych pieniędzy z budżetu miasta, który i tak ma wątłe podstawy. Słabo idzie reaizacja projektów drogowych - teminy ciągle są przesuwane, nie widać aquaparku, nie ma zapowiadanego rok temu skoku jakościowego, rośnie dług miejski, za którym nie idzie poprawa infrastruktury miasta.

Czasami zarządcom dużych organizmów, którzy popadają w problemy z osiąganiem celów wydaje się, że rozwiązaniem jest reorganizacja. Mylą się, zmiana wartownika nie ma  żadnego wpływu na jakość pilnowanego obiektu.

Zmieniony: piątek, 30 marca 2012 22:23
 

Demokracja akademicka

Poleć znajomemu Drukuj

Autonomia uczelni akademickiej (takiej, która ma uprawnienia naukowe) polega między innymi na tym, że co cztery lata środowisko wybiera nowe władze. Zmienia się rektor, prorektorzy, dziekani, prodziekani i skład senatu. Senat jako władza uchwałodawcza, stanowiąca wewnątrzuczelniane prawo, wybierany jest przez wszystkich pracowników i studentów. W senacie obowiązują określone ustawowo parytety - co najmniej połowę składu muszą stanowić profesorowie i co najmniej 20%  studenci i doktoranci.

Wybór rektora i dziekanów jest nieco bardziej skomplikowany, dwustopniowy...

Zmieniony: środa, 14 marca 2012 10:09
 

Historia świetlanej przyszłości

Poleć znajomemu Drukuj

W Koszalinie nie widać zmian. Samorządowcy przysnęli. Nie słychać o wizjach rozwoju miasta. Ludzie prezydenta nie wykazują się pomysłami. Nie ma ruchu w sferze społecznej. Radni przegłosowali likwidację kilku szkół. Na koszalińskiej sesji pojawili się aktywiści z Mielna żeby zaprotestować przeciw elektrowni atomowej w Gąskach. Słychać trochę o sporach na temat finansowania sportu. Całe szczęście, że aktywność przejawiają grupy nieformalne. Może właśnie z powodu letargu władz odgrzany został temat miejskich inwestycji. PiS pokrzykuje o nieudolności, a w TV MAX dyskutują na ten temat radni wszystkich opcji.

Za chwilę minie półtora roku od bogatej w obietnice kampanii wyborczej prezydenta: pierwsza łopata na budowie aquaparku już w marcu 2011,

Zmieniony: środa, 14 marca 2012 10:10
 

Referendum antyatomowe

Poleć znajomemu Drukuj

No i po referendum. 93%  (1094 2147 osób) uczestników - mieszkańców gminy Mielno opowiedziało się przeciwko lokalizacji elektrowni atomowej w Gąskach. Demokracji stało sie zadość. Teraz kolej na ruch rządu. Uzna wyrażoną wolę społeczności lokalnej, czy nie?

Przedstawiciele PGE wyrazili swój żal, że referendum przeprowadzono jeszcze przed rozpoczęciem konsultacji społecznych i akcji informującej o przedsięwzięciu. Żal spóźniony - przeciętny obserwator mógł przewidzieć, że po komunikacie medialnym o wyborze lokalizacji podanym w trybie faktów dokonanych, społeczność może zareagować tylko w jeden sposób.

Zmieniony: środa, 14 marca 2012 10:10
 


Strona 1 z 35


Copyright © 2012 Lepszy Koszalin. Wszelkie prawa zastrzeżone. Tworzenie stron internetowych Koszalin